Wróć do listy artykułów

06 czerwca 2026

Dobra wiadomość: Twój pies się uczy. 
Zła wiadomość: robi to cały czas.

Pies nie zdobywa nowych umiejętności jedynie na cotygodniowej sesji z trenerem, albo podczas trzech 10-minutowych treningów, na które znajdujesz czas w poniedziałki środy i piątki między pracą a życiem rodzinnym.

 

 


 

 

Nasze psy uczą się przez cały czas.

 

Na spacerze, w domu, podczas zabawy, odpoczynku i każdej interakcji z Tobą i innymi. Trening to tylko jeden z elementów tej układanki, a wszystko, czego nauczy się w swoim życiu albo zapunktuje, albo odbije Wam się czkawką w bliższej lub dalszej przyszłości.

 

Trening definiujemy najczęściej jako zaplanowany, systematyczny proces, którego celem jest poprawa sprawności fizycznej/intelektualnej albo konkretnych umiejętności. W czasie treningu organizm poddawany jest stopniowo rosnącym obciążeniom, które wymuszają jego adaptację do nowych warunków, co powoduje poprawę tej sprawności.

 

 

A co, jeżeli ten proces to całe życie?

 

Pierwsze piwo uczysz się otwierać kluczem na wagarach w liceum, a każda kolejna butelka wychodzi łatwiej. Czy to jest coś, co chcą wpoić Ci opiekunowie? No nie. Czy szybko zdobędziesz tą umiejętność? No raczej.

 

Prosząc rodziców o kasę na kino metodą prób i błędów, w pewnym momencie zaczynasz kumać, że kiedy poprosisz PO wyniesieniu śmieci i posprzątaniu pokoju Twoje szanse na wieczorny seans rosną. Jednocześnie wzmacniają się Twoje umiejętności sprawnego ścierania kurzu i składania koszulek, bo nie masz zamiaru poświęcać na to pół dnia. Ale to Tobie zależy i Ty jesteś skłonny się postarać.

 

Żadna z tych sytuacji nie dzieje się w szkole, żadnej z nich nikt nie nazywa treningiem. Ale w każdej z nich wzmacniasz umiejętności i zachowania, które przynoszą Ci życiowe korzyści.

 

Twój pies też nie uczy się tylko w ciągu trzech 10-minutowych treningów tygodniowo.

 

Każda interakcja i sytuacja w jakiej się znajdzie czegoś go nauczy. Od Ciebie zależy jak - znając potrzeby, mocne i słabe strony swojego psa - zarządzasz jego czasem, interakcjami i którym z jego zachowań pozwalasz się wzmacniać, a którym nie.

 

 

To po co ja mam te treningi robić?

 

Praca w warunkach kontrolowanych, sprzyjających nauce, jest niezbędna do nauki zachowań, na których TOBIE zależy. Jeżeli nie udało się ich wzmocnić "przy okazji", pies nie jest w stanie wymyślić ich sam, albo - które naturalnie nie przynoszą mu wystarczająco mocnej korzyści żeby miały szansę być wzmocnione. (no bo - elo - jaką niby korzyść miałoby przynieść przerwanie pogoni za wiewiórką!?) .

 

Zaplanowany trening umożliwia:

 

kontrolę nad psem - czyli czego pies ma szansę się nauczyć, a czego nie ma

 

kontrolę środowiska - dopasowanie poziomu rozproszeń lub jego odpowiedniej aranżacji sprzyjającej pojawieniu się danego zachowania

 

kontrolę motywacji i wzmocnień - czyli co nagrodzisz, z jakiej motywacji skorzystasz i w jaki sposób jej użyjesz, żeby osiągnąć jak najlepszy efekt

 

odpowiedzialne podejście opiekuna - kiedy masz plan działania i scenariusz awaryjny jesteś w stanie uniknąć zbędnego frustrowania siebie, psa i spalania jego chęci do pracy bo nie wiesz, jak zareagować na to, co właśnie zrobił.

 

kontrolę postępów - dobra organizacja pracy i świadomość kolejnych etapów procesu umożliwia mierzenie postępów Twoich i psa

 

popełnianie błędów w kontrolowanych warunkach - Zaplątała się smycz? Pies robi coś dokładnie na odwrót? Skupia uwagę na wszystkim, tylko nie na przewodniku? Zdecydowanie lepiej nad tym popracować przy małej ilości bodźców i rozproszeń, a nie przy placu zabaw.

 

 

Dlaczego pies uczy się “złych” zachowań szybciej niż dobrych?

 

Bo najszybciej przynoszą efekt, który go satysfakcjonuje. Umówmy się - kiedy leży grzecznie na posłaniu i obserwuje Cię leżącego na kanapie - nic się nie wydarzy. Ale kiedy zacznie uparcie szczekać, albo wstanie i zacznie wynosić Twoje skarpety z kosza na pranie - szansa, że poświęcisz mu chwilę uwagi wynosi niemal 100%.

 

W ten sposób nauczył CIEBIE, że kiedy robi te zachowania oczekuje zabawy. A on sam nauczył się, że takie zachowania się po prostu opłacają.

 

Dlatego pies sam z siebie chętnie skorzysta z bardzo skutecznej zasady uczenia: będzie Cię wkurzał tak długo, aż zrobisz to na czym mu zależy bo wiesz, że wtedy przestanie. W teorii uczenia nazywamy to negatywnym wzmocnieniem.

 

 

Kiedy tylko doświadczy tego, jak skutecznie działają stosowane przez niego awersyjne zagrywki, Twój pies całkiem chętnie będzie:

 

  • Jojczał chodząc za Tobą po domu tak długo, aż nie poświęcisz mu chwili uwagi.*

  • Szarpał Cię za nogawki bo wie, że wtedy dajesz mu zabawkę i zaczynasz się z nim bawić.*

  • Uparcie szczekał, kiedy zagadasz się z mijaną na spacerze sąsiadką, aż do momentu kiedy nie ruszysz z miejsca bo on już ma ochotę iść dalej.*

  • Napinał smycz i ciągnął jak wariat w miejsce, które chce powąchać, bo wie, że zajęta/y smartfonem na spacerze podświadomie chcesz się pozbyć dyskomfortu (uczucia wyrywanego barku) i ruszysz za nim tylko po to, żeby przestał przeszkadzać Ci w rozmowie.* 

  • Szczekał i rzucał się odstraszająco na każdego psa, którego zobaczy w oddali, jeżeli nie potrafi w psią komunikację i czuje niepewność czy strach bo wie, że zabierzesz go z tej sytuacji i nie będzie już musiał się z nią mierzyć. Albo ten drugi pies zostanie zabrany. Ale ulga! *

  • …i tak dalej... ;-)

 

Większości z tych celów pies nie osiągnie po prostu będąc “dobrym psem”.

Ale chętnie pobędzie nim na treningu, gdy jest pewien, że zwracasz na niego 100% uwagi, a sprawnie zrobiony "siad" zagwarantuje mu Twoje pozytywne emocje i nagrodę, na której mu zależy.

 

I to jest częsty błąd Opiekunów - kiedy pies jest bezproblemowy, nie wzmacniają, a nawet nie zauważają pożądanych zachowań, dopóki nie zamienią się w niepożądane.

 
* Oczywiście każde ze wspominanych / omawianych przeze mnie zachowań może mieć wiele różnych podłoży i “to zależy” w kwestii ich występowania, ale na potrzeby artykułu skupiam się możliwie na jednym aspekcie.
 
 
 

Podsumowując

 

Trening nie jest tylko lekcją. Trening to świadomy proces, dzięki któremu skutecznie uczymy psa tego, czego chcemy, czy potrzebujemy go nauczyć. To moment na wykiełkowanie w psiej głowie nowych połączeń, wzorców zachowań, które będą przez nas wzmacniane podczas spacerów, zabawy, odpoczynku i codziennego życia.

 

Nie zastanawiaj się, czy Twój pies jest wystarczająco mądry, żeby się czegoś nauczyć.

Zastanów się, czego właśnie się nauczył.

…albo czego nauczył Ciebie ;)

 

Obserwuj nas w social mediach!
Na Facebooku i Instagramie znajdziesz informacje o bieżących wydarzeniach i spacerach socjalizacyjnych.

Masz pytania? Skontaktuj się z nami!

instrukcjapsa@gmail.com
+48 780 560 112

ul. Działkowicza 34
58-506 Jelenia Góra