Pies nie zdobywa nowych umiejętności jedynie na cotygodniowej sesji z trenerem, albo podczas trzech 10-minutowych treningów, na które znajdujesz czas w poniedziałki środy i piątki między pracą a życiem rodzinnym.
Nasze psy uczą się przez cały czas.
Na spacerze, w domu, podczas zabawy, odpoczynku i każdej interakcji z Tobą i innymi. Trening to tylko jeden z elementów tej układanki, a wszystko, czego nauczy się w swoim życiu albo zapunktuje, albo odbije Wam się czkawką w bliższej lub dalszej przyszłości.
Trening definiujemy najczęściej jako zaplanowany, systematyczny proces, którego celem jest poprawa sprawności fizycznej/intelektualnej albo konkretnych umiejętności. W czasie treningu organizm poddawany jest stopniowo rosnącym obciążeniom, które wymuszają jego adaptację do nowych warunków, co powoduje poprawę tej sprawności.
Pierwsze piwo uczysz się otwierać kluczem na wagarach w liceum, a każda kolejna butelka wychodzi łatwiej. Czy to jest coś, co chcą wpoić Ci opiekunowie? No nie. Czy szybko zdobędziesz tą umiejętność? No raczej.
Prosząc rodziców o kasę na kino metodą prób i błędów, w pewnym momencie zaczynasz kumać, że kiedy poprosisz PO wyniesieniu śmieci i posprzątaniu pokoju Twoje szanse na wieczorny seans rosną. Jednocześnie wzmacniają się Twoje umiejętności sprawnego ścierania kurzu i składania koszulek, bo nie masz zamiaru poświęcać na to pół dnia. Ale to Tobie zależy i Ty jesteś skłonny się postarać.
Żadna z tych sytuacji nie dzieje się w szkole, żadnej z nich nikt nie nazywa treningiem. Ale w każdej z nich wzmacniasz umiejętności i zachowania, które przynoszą Ci życiowe korzyści.
Każda interakcja i sytuacja w jakiej się znajdzie czegoś go nauczy. Od Ciebie zależy jak - znając potrzeby, mocne i słabe strony swojego psa - zarządzasz jego czasem, interakcjami i którym z jego zachowań pozwalasz się wzmacniać, a którym nie.
Praca w warunkach kontrolowanych, sprzyjających nauce, jest niezbędna do nauki zachowań, na których TOBIE zależy. Jeżeli nie udało się ich wzmocnić "przy okazji", pies nie jest w stanie wymyślić ich sam, albo - które naturalnie nie przynoszą mu wystarczająco mocnej korzyści żeby miały szansę być wzmocnione. (no bo - elo - jaką niby korzyść miałoby przynieść przerwanie pogoni za wiewiórką!?) .
kontrolę nad psem - czyli czego pies ma szansę się nauczyć, a czego nie ma
kontrolę środowiska - dopasowanie poziomu rozproszeń lub jego odpowiedniej aranżacji sprzyjającej pojawieniu się danego zachowania
kontrolę motywacji i wzmocnień - czyli co nagrodzisz, z jakiej motywacji skorzystasz i w jaki sposób jej użyjesz, żeby osiągnąć jak najlepszy efekt
odpowiedzialne podejście opiekuna - kiedy masz plan działania i scenariusz awaryjny jesteś w stanie uniknąć zbędnego frustrowania siebie, psa i spalania jego chęci do pracy bo nie wiesz, jak zareagować na to, co właśnie zrobił.
kontrolę postępów - dobra organizacja pracy i świadomość kolejnych etapów procesu umożliwia mierzenie postępów Twoich i psa
popełnianie błędów w kontrolowanych warunkach - Zaplątała się smycz? Pies robi coś dokładnie na odwrót? Skupia uwagę na wszystkim, tylko nie na przewodniku? Zdecydowanie lepiej nad tym popracować przy małej ilości bodźców i rozproszeń, a nie przy placu zabaw.
Bo najszybciej przynoszą efekt, który go satysfakcjonuje. Umówmy się - kiedy leży grzecznie na posłaniu i obserwuje Cię leżącego na kanapie - nic się nie wydarzy. Ale kiedy zacznie uparcie szczekać, albo wstanie i zacznie wynosić Twoje skarpety z kosza na pranie - szansa, że poświęcisz mu chwilę uwagi wynosi niemal 100%.
W ten sposób nauczył CIEBIE, że kiedy robi te zachowania oczekuje zabawy. A on sam nauczył się, że takie zachowania się po prostu opłacają.
Dlatego pies sam z siebie chętnie skorzysta z bardzo skutecznej zasady uczenia: będzie Cię wkurzał tak długo, aż zrobisz to na czym mu zależy bo wiesz, że wtedy przestanie. W teorii uczenia nazywamy to negatywnym wzmocnieniem.
Jojczał chodząc za Tobą po domu tak długo, aż nie poświęcisz mu chwili uwagi.*
Szarpał Cię za nogawki bo wie, że wtedy dajesz mu zabawkę i zaczynasz się z nim bawić.*
Uparcie szczekał, kiedy zagadasz się z mijaną na spacerze sąsiadką, aż do momentu kiedy nie ruszysz z miejsca bo on już ma ochotę iść dalej.*
Napinał smycz i ciągnął jak wariat w miejsce, które chce powąchać, bo wie, że zajęta/y smartfonem na spacerze podświadomie chcesz się pozbyć dyskomfortu (uczucia wyrywanego barku) i ruszysz za nim tylko po to, żeby przestał przeszkadzać Ci w rozmowie.*
Szczekał i rzucał się odstraszająco na każdego psa, którego zobaczy w oddali, jeżeli nie potrafi w psią komunikację i czuje niepewność czy strach bo wie, że zabierzesz go z tej sytuacji i nie będzie już musiał się z nią mierzyć. Albo ten drugi pies zostanie zabrany. Ale ulga! *
…i tak dalej... ;-)
Większości z tych celów pies nie osiągnie po prostu będąc “dobrym psem”.
Ale chętnie pobędzie nim na treningu, gdy jest pewien, że zwracasz na niego 100% uwagi, a sprawnie zrobiony "siad" zagwarantuje mu Twoje pozytywne emocje i nagrodę, na której mu zależy.
I to jest częsty błąd Opiekunów - kiedy pies jest bezproblemowy, nie wzmacniają, a nawet nie zauważają pożądanych zachowań, dopóki nie zamienią się w niepożądane.
Trening nie jest tylko lekcją. Trening to świadomy proces, dzięki któremu skutecznie uczymy psa tego, czego chcemy, czy potrzebujemy go nauczyć. To moment na wykiełkowanie w psiej głowie nowych połączeń, wzorców zachowań, które będą przez nas wzmacniane podczas spacerów, zabawy, odpoczynku i codziennego życia.
Nie zastanawiaj się, czy Twój pies jest wystarczająco mądry, żeby się czegoś nauczyć.
Zastanów się, czego właśnie się nauczył.
…albo czego nauczył Ciebie ;)
Obserwuj nas w social mediach!
Na Facebooku i Instagramie znajdziesz informacje o bieżących wydarzeniach i spacerach socjalizacyjnych.
Masz pytania? Skontaktuj się z nami!
instrukcjapsa@gmail.com
+48 780 560 112
ul. Działkowicza 34
58-506 Jelenia Góra