Twój codzienny spacer z psem oznacza walkę o niejedzenie śmieci, ciągnięcie na smyczy i wachlarz intensywnych emocji na widok spotykanych psów, a gdy tylko bierzesz do ręki cążki do pazurów albo wołasz psa do kąpieli - on ucieka w popłochu pod łóżko.
Potem przychodzi wieczór. Siadacie razem na kanapie, pies wtula się w Ciebie i zasypia spokojnie. A Ty myślisz: “mój pies kocha mnie najmocniej na świecie 🥰, zupełnie tak jak ja jego!”
Jeżeli większość codziennych interakcji między Wami opiera się na unikaniu, przymusie, frustracji, krzyku albo konflikcie, to warto zadać sobie pytanie:
Czy podczas wspólnego życia ja naprawdę buduję relację z moim psem - czy tylko zakładam, że skoro mieszkamy pod jednym dachem, ta relacja istnieje?
Wiele psów trafia do naszych domów z rolą przypisaną im jeszcze zanim zdążą postawić łapę w przedpokoju. Chcemy, żeby były
jak Goofy - najlepszym kumplem, towarzyskim, lojalnym, pociesznym i zawsze obok nas.
jak Lassie - dawały nam bezwarunkową miłość i oddanie, były wierne, mądre i zawsze wiedziały, co zrobić.
jak Nana z Piotrusia Pana - wspierały nas w opiece nad dziećmi, cierpliwie znosiły chaos i samodzielnie ogarniały sytuacje, których nikt im wcześniej nie wytłumaczył.
jak Max z Grincha - wybaczały nasze nastroje, frustracje, pośpiech i dziwne pomysły.
jak Bruiser z Legalnej blondynki — były uroczym, nieodłącznym dodatkiem do człowieka, obecnym wszędzie i zawsze wtedy, kiedy chcemy mieć go blisko.
Nasze wyobrażenia niestety opierają się na filmowej antropomorfizacji zwierząt mają z rzeczywistością wspólnego tyle co bajka Disneya z dokumentem przyrodniczym.
Wszystkie mają jednak jedną wspólną cechę: pokazują relację z psem przez pryzmat korzyści jakie pies NAM daje. Dostajemy bliskość, radość, poczucie bycia kochanym i potrzebnym. Mamy towarzystwo, ciepłe futerko i psa zasypiającego obok nas na kanapie.
Tylko w tym wszystkim często zapominamy, że pies to nie bohater filmu familijnego.Jest zwierzęciem. Ma układ nerwowy, potrzeby, motywacje, historię, doświadczenia, predyspozycje i ograniczenia.
Najczęściej zauważamy to dopiero w momencie zderzenia naszych oczekiwań z rzeczywistością.
Bo żeby pies w ogóle zaczął spełniać nasze oczekiwania, musimy zauważyć, zrozumieć i zaspokoić jego potrzeby tak, żeby odnalazł się w świecie, do którego go zaprosiliśmy.
Budowanie więzi to proces, który wymaga czasu. Wszędzie przeczytasz o tym, że regularne karmienie najlepszą karmą, ulubione smaczki, regularny trening, zabawa, wspólne długie spacery i eksploracja środowiska pomogą taką więź zbudować. Możesz też spotkać się ze stwierdzeniem, że już samo patrzenie naszemu psu w oczy powoduje ogromny wzrost poziomu oksytocyny, która odpowiada za przywiązanie.
Czy to naprawdę takie proste?
I tak i nie. Bo każdy z tych elementów może zarówno pomóc zbudować, jak i skutecznie zniszczyć Waszą relację jeżeli nie masz świadomości “jak to działa”. Przyjrzyjmy się im z bliska.
KORZYSTNY WPŁYW:
kiedy zaspokajasz potrzeby psa, również te związane z polowaniem, zdobywaniem jedzenia, węszeniem i poczuciem sprawczości
kiedy pies uczy się, że Twoja obecność, podejście do Ciebie i współpraca z Tobą wiążą się z czymś przyjemnym
kiedy karmienie z ręki pomaga Wam budować komunikację i współpracę w różnym otoczeniu
NIEKORZYSTNY WPŁYW:
kiedy jedzenie staje się źródłem presji i frustracji
kiedy pies nie jest głodny, a Ty ciągle dosmaczasz mu obiady, albo podajesz je z ręki, bo przecież "musi zjeść"
kiedy karmienie z ręki generuje konflikt, bo pies obawia się dłoni, dotyku albo w ogóle zbliżania człowieka
stawianie przed psem zbyt dużych wymagań związanych ze zdobywaniem jedzenia może spowodować, że zamknie się w sobie i zniechęci do współpracy i jedzenia w Twojej obecności
KORZYSTNY WPŁYW:
kiedy jest dopasowany długością, intensywnością i poziomem do Twojego psa
kiedy pies odnosi sukcesy i widzisz, że czerpie z treningu radość
kiedy jesteś odpowiedzialnym przewodnikiem: wiesz, co właśnie robisz, wysyłasz jasne sygnały i stawiasz przed psem zrozumiałe dla niego wyzwania
NIEKORZYSTNY WPŁYW:
kiedy stawiasz przed psem zbyt duże lub niejasne kryteria
kiedy pies nie rozumie czego od niego chcesz bo wysyłasz sprzeczne sygnały, nie ogarniasz swojej mowy ciała, albo tego co, kiedy i dlaczego nagradzasz
kiedy nie potrafisz określić co motywuje Twojego psa w danej chwili
kiedy pies jest wykończony treningami tak, że nie chce podejmować dalszej współpracy
kiedy to ty się starasz, a nie pies. Skacząc z parówkami na szyi, namawiając go do aktywności, albo ciągnąc za smycz żeby zwrócić jego uwagę najzwyczajniej w świecie zmuszasz go do pracy, a tego nikt nie lubi.
KORZYSTNY WPŁYW:
kiedy wiesz, jaka zabawa sprawia Twojemu psu radość
kiedy szanujesz fakt, że pies może nie chcieć się bawić
kiedy zabawa ma zasady, komunikację
kiedy dbasz w niej o zdrowy poziom emocji psa
NIEKORZYSTNY WPŁYW:
kiedy nie ma w niej komunikacji, Twój pies nie wie, jakie chwyty są dozwolone, a ty kończysz z pogryzionymi rękami i podartą kurtką
kiedy nie widzisz kiedy pies ma dość i zabawa emocjonalnie zaczyna go przerastać
gdy nie wiesz kiedy odpuścić, a kiedy dać psu wygrać i do zabawy wkrada się zbyt dużo niechcianej presji
KORZYSTNY WPŁYW:
kiedy komunikacja działa na każdym etapie spaceru
kiedy znasz możliwości swojego psa i nie wrzucasz go w sytuacje, z którymi sobie nie potrafi poradzić
kiedy rozumiesz, że “długi spacer” to pojęcie bardzo względne
NIEKORZYSTNY WPŁYW:
kiedy spacer zamiast relaksu dostarcza wam obojgu frustracji bo pies nie radzi sobie emocjonalnie ze środowiskiem
kiedy spuszczasz psa bez przywołania, bo masz dość ciągnięcia na smyczy, a potem wkurzasz się że musisz uczestniczyć w zabawie w berka
kiedy nie widzisz oznak zmęczenia i przeciążenia psa, który w pewnym momencie staje się reaktywny na wszystko
Tak jak my, kiedy jesteśmy zmęczeni nie mamy ochoty na pogaduchy z sąsiadem, tak Twój pies może mieć lepszy i gorszy dzień na interakcje z innymi. Być bardziej skorym do zabawy lub drażliwym. Warto o tym pamiętać.
KORZYSTNY WPŁYW:
kiedy komunikacja jest obustronna, czyli uczysz psa swoich zasad, ale jednocześnie potrafisz zauważyć co komunikuje Ci Twój pies
kiedy potrafisz rozpoznać sygnały zmęczenia, dyskomfortu, stresu, albo niezaspokojonych potrzeb Twojego psa i odpowiednio na nie reagujesz
kiedy wyznaczane przez Ciebie zasady i granice wspólnego życia są spójnie i działają konsekwentnie, a nie zależnie od Twojego humoru, pośpiechu czy zmęczenia
NIEKORZYSTNY WPŁYW:
kiedy ignorujesz ograniczenia psa i jego potrzeby, np. psa lękowego zabierasz do galerii handlowej, albo cmokasz i namawiasz do kontaktu psa, który całym sobą prosi o dystans
kiedy nie reagujesz na sygnały psa związane z przekraczaniem jego granic: unikanie, zamieranie, cofanie, odwracanie głowy czy próby odejścia
kiedy unieruchamianie psa na siłę do pielęgnacji uważasz za normalny element troski o jego dobrostan
Ale tak naprawdę życia z psem pod jednym dachem nie da się podzielić na chwile kiedy budujemy relacje i kiedy tego nie robimy.
To dzieje się cały czas.
Tak zwana “codzienna obsługa psa”, czyli dotyk, pielęgnacja sierści, zakładanie obroży, kąpiel, zaglądanie do uszu czy wycieranie łap po spacerze, to momenty, które najwięcej mówią o Twojej relacji z psem.
Prawdziwa, dobra relacja opiera się na wzajemnym zaufaniu.
Nie zbudujesz go wyciągając zesztywniałego ze strachu psa spod łóżka żeby obciąć mu pazury. Nie zrobisz tego regularnie stawiając go w sytuacji, z której i tak nie ma jak uciec, więc przestanie stawiać opór i podda się każdemu zabiegowi, żeby tylko przetrwać.
Szybki test: Sprawdź, jak reaguje Twój pies kiedy się nad nim pochylasz i wyciągasz do niego ręce.
Ile oznak stresu widzisz?
Odwraca głowę? Oblizuje się? Cofa? Zastyga? Kuli uszy? Próbuje odejść?
Większość opiekunów wcale się nad tym nie zastanawia.
Jeśli właśnie uświadomiłaś sobie, że Twój pies wysyła te sygnały każdego dnia – jesteś na początku dobrej drogi. Każdy z nas od czegoś zaczynał. Najważniejsze, że teraz już to widzisz i możesz podjąć odpowiednie kroki żeby to zmienić.
Bo można inaczej, a Twojemu pupilowi należy się szacunek i respektowanie jego granic.
Scenariusz, w którym pies rozumie co się dzieje i z pełnym zaangażowaniem uczestniczy w codziennej pielęgnacji bez walki o życie naprawdę jest możliwy.
Ba, korzystają z niego od kilku dekad ogrody zoologiczne pobierając tygrysom i innym zwierzętom krew z poziomem emocji niższym niż u Twojego psa w poczekalni u weterynarza.
Karma premium, nowe szelki, 5 treningów dziennie, nowe zabawki, 3-godzinne spacery i wspólne leżenie na kanapie nie będą automatycznie jej poprawiały.
To wszystko jest ważne, ale tylko wtedy, kiedy działasz ze zrozumieniem swojego psa, a nie filmowego wyobrażenia tej relacji, czy internetowej wizji tego co lubi, czego chce i jak funkcjonuje idealny psi towarzysz.
Relację buduje wspólna codzienność.
To, co dzieje się przy karmieniu, na treningu, na spacerze, w czasie zabawy, ale i w czasie pielęgnacji, czy momentów, które ignorujesz, albo uznajesz za przykry obowiązek.
Pies każdego dnia uczy się, czy rozumiesz, co Ci komunikuje.
Dowiaduje się, czy jesteś jego wsparciem w danej sytuacji, czy jest zdany sam na siebie i musi jakoś przetrwać.
Widzi, czy jesteś dla niego zrozumiałym przewodnikiem, czy wprowadzasz chaos w wasze wspólne aktywności.
Respektuje granice i zasady, które ustalasz, ale dopiero to, czy Ty uszanujesz jego granice, buduje jego zaufanie.
Pies może kochać człowieka, ale naprawdę dobra relacja z psem zaczyna się kiedy człowiek przestaje traktować tą miłość, jako coś co po prostu się mu należy.
Obserwuj nas w social mediach!
Na Facebooku i Instagramie znajdziesz informacje o bieżących wydarzeniach i spacerach socjalizacyjnych.
Masz pytania? Skontaktuj się z nami!
instrukcjapsa@gmail.com
+48 780 560 112
ul. Działkowicza 34
58-506 Jelenia Góra