Na początku 2023 roku skończyłam kurs Junior Animal Trainer
w Jiří Ščučka Animal Training Academy.
I wiosną zaczęłam pracę z własnymi Klientami pod skrzydłami jeleniogórskiej szkoły Click Dog Training.
W czasie tej 3-letniej współpracy odbyłam ponad 1500h treningów indywidualnych i ok. 100h spacerów socjalizacyjnych.
Zorganizowałam 7 eventów - w formie wykładów i warsztatów - zarówno z zaproszonymi specjalistami w dziedzinach psiego zdrowia i fizjoterapii jak i prowadzonych przeze mnie.
Od kwietnia 2026 r. działam w Jeleniej Górze pod własną marką o nazwie "Instrukcja psa".
Zapraszam Cię do współpracy!
Trafiłam na obozy treningowe, na których poznałam metody pracy z psem zwane "Nowoczesnym Treningiem Zwierząt".
Od ilości zdobytej tam wiedzy moja głowa była dosłownie spuchnięta przez długie tygodnie. Pojawiła się też u mnie masa naprawdę przykrych myśli o tym, że w zasadzie to zniszczyłam życie mojego psa przez swoją niekompetencję.
Dlatego tak szybko jak to było możliwe wdrożyłam nową wiedzę w naszą codzienność.
I kliknęło - i to jak! W naszym treningu pojawiły się brakujące klocki i nagle praca z psem zaczęła iść ostro do przodu, a przede wszystkim - cały proces nabrał logiki, a ja zaczęłam nareszcie naprawdę rozumieć, jakie mechanizmy tym wszystkim rządzą.
W "polskim" internecie mało mówiło się o pracy z psami lękowymi, a na „reaktywność” polecano rozwiązania, które nie miały rozwiązać problemu psa, tylko problem człowieka - zatrzymać niepożądane zachowanie.
Choć i tak cieszę się, że widząc, że metoda nie przynosiła nawet najmniejszego efektu, a u mnie budziła jakiekolwiek etyczne wątpliwości, szybko z niej rezygnowałam.
Do teraz przepraszam mojego psa za te eksperymenty wynikające z porad "znajomych z psami" i randomowych "fachowców".
Przełomowym momentem było poznanie w 2019 roku poznańskiej szkoły "Mam psa i co teraz", gdzie zamiast tłamsić zachowania niepożądane usłyszałam w końcu o tym, że praca powinna się skupić na znalezieniu ich przyczyny.
Zmiana punktu widzenia i analiza tego, co naprawdę dzieje się z moim psem pozwoliła nam pójść kilka sporych kroków do przodu. Ale na kolejnym etapie pojawiły się nowe blokady.
~ Cesar Millan.
W 2015 roku mieszkając w 10-piętrowym bloku w Poznaniu, adoptowałam lękowego szczeniaka. Do adopcji przygotowywałam się 3 miesiące - czytałam, oglądałam dziesiątki filmów na youtube, starałam się przewidzieć co może pójść nie tak i temu zapobiec...
Okazało się, że to było za mało.
O ile w domu Peggy była psem prowadzonym w miarę poprawnie od pierwszego dnia... o tyle jej lęki - w połączeniu z nie dość zaspokojonymi potrzebami, o których myślałam, że wiem wystarczająco dużo - na spacerach przerodziły się w pokaźnych rozmiarów agresję lękową. W pewnym momencie wyjście z mieszkania bez kagańca było dla mnie niemożliwe bo z trudem utrzymywałam rzucające się na wszystko 20kg psa na smyczy.
Peggy dostarczała mi gros emocji: od wściekłości (na psa, na siebie), smutku i łez po każdym spacerze - do bezsilności i poczucia, że na pewno wszystko robię źle - bo polecane przez wszystkich parówki Peggy miała po prostu w d*pie, kiedy była akurat w amoku rzucania się na inne psy, albo w trakcie panicznej ucieczki, bo coś huknęło na pobliskiej budowie.
~ Bob Bailey.
Ten cytat jest ze mną od początku mojej ścieżki trenerskiej i ciągle odkrywam na nowo, jak niesamowicie trafnie określa pracę z ludźmi i ich psami.